Trampki

Trampki

Wirus podróżowania infekuje mózg, zmieniając go w sobie tylko wiadomy sposób, a z jednym z objawów jego działania jest to, że znoszone trampki, gdzieś tam, na krańcu świata chyba nigdy nie przestaną mnie rozczulać. To właśnie one są dla mnie symbolem nieograniczonych możliwości. W takich łapałam stopa na Alasce, chodziłam po Chińskim Murze i zdobyłam swój pierwszy 5-tysięcznik, więc nie zamieniłabym ich na najpiękniejsze szpilki, wkładane nawet na najbardziej topowe, celebryckie imprezy :)

Polub stronę
Dzieci odkrywają Śląskie – recenzja

Dzieci odkrywają Śląskie – recenzja

Czy w Śląskim są miejsca gdzie nie działa grawitacja? Skąd pochodzą Bolek i Lolek? Gdzie można się napić kawy w maluchu? Co ciekawego może być w Żarkach? I w jakich w ogóle Żarkach?!

Na te i inne pytania, w przewodniku Dzieci odkrywają Śląskie, odpowiada Basia – szalona pasjonatka województwa śląskiego i autorka bloga Podróże Hani. Przewodnik powstał z miłości do dzieci, podróży i tego właśnie regionu, co widać na każdej stronie tej niezwykłej książki, która według mnie jest obowiązkową lekturą dla rodziców mieszkających w województwie śląskim i jego okolicach.

Dzieci odkrywają Śląskie to zbiór opisów miast i miasteczek pod kątem tego, co oferują najmłodszym. Atrakcje przedstawione są niesamowicie szczegółowo, z rewelacyjną oprawą graficzną (bardzo podobają mi się mapki na początku każdego rozdziału wraz z odległościami od innych miast, również od naszego!) i powiem szczerze, ciągle nie mogę wyjść z wrażenia jaką masę pracy musiała przez ostatnie lata włożyć Basia, żeby zgromadzić materiał do tego cuda. Wielkie uznanie dla niej, tym bardziej że poprzez portal Polak Potrafi sama zorganizowała fundusze na jego wydanie, więc wszystkie informacje podawane są rzetelnie i nie jesteśmy w żaden sposób atakowani reklamami, co dla mnie jest bezcenną zaletą.

To co w przewodniku mnie zastanawia czy bawi to na przykład umieszczenie Cieszyna jako miejsca, które warto odwiedzić w okolicy… Górek Małych! Uwielbiam Cieszyn i dla mnie on jest jednym z najurokliwszych miast w naszym regionie, więc taki wybór to dla mnie spore zaskoczenie, ale w końcu już na pierwszej stronie Basia zaznacza, że jej przewodnik jest subiektywny.  Zresztą, wybrane miejsca są klasyfikowane ze względu na to, co oferują rodzinom z dziećmi, a Cieszyn pod tym względem być może nie wypada tak korzystnie jak Górki Małe. Będę mogła ocenić jak sprawdzę sama.

Jeśli miałabym znaleźć jakiś mankament tej pozycji to byłaby nim jedynie zbyt krótka część poświęcona gastronomii i noclegom znajdująca się na jej końcu. Myślę, że świetnie byłoby ją rozwinąć, bo na szukanie tego typu miejsc przyjaznych dzieciom traci się często zbyt dużo czasu.

Najważniejsze jednak jest to, że wszystkie polecane miejsca Basia przetestowała sama, razem ze swoimi dziećmi, więc wie o czym pisze i zwraca uwagę na to, co naprawdę istotne w czasie rodzinnych wypadów. Nie ma tu więc miejsca na lanie wody. Przewodnik jest bardzo konkretny, ma przejrzystą formę, często zaskakuje i uświadamia jak wiele fantastycznych miejsc znajduje się na wyciągnięcie ręki, a jakoś nigdy nie pomyśleliśmy, żeby się tam wybrać. Mnie osobiście najbardziej zawstydził opis Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu, gdzie mieszkają moi rodzice. Przejeżdżamy obok tego miejsca czasem nawet kilka razy w tygodniu, a jeszcze tam nie byliśmy! Jest mi naprawdę głupio, że zabieramy dziecko na koniec świata, a lokalnie potrafimy być takimi ignorantami. Najwyższy czas to zmienić.

Cieszę się bardzo, że taki przewodnik powstał i mam szczęście mieć go u siebie, bo coś czuję, że będę z niego często korzystać. Chętni mogą zdobyć go tu: www.podrozehani.pl/dzieci-odkrywaja-slaskie-przewodnik. Czy coś jeszcze mogę dodać? Szczerze polecam wszystkim mieszkańcom Śląskiego i nie tylko, a na pewno wszystkim, którzy tak jak my, szukają pomysłów na aktywne i ciekawe spędzanie weekendów z dziećmi :)

Polub stronę
Protaras, ostatnie chwile na Cyprze

Protaras, ostatnie chwile na Cyprze

Ostatnie dwa dni naszego cypryjskiego wypadu spędziliśmy w Protaras, które jest  jednym z głównych miejsc docelowych dla klientów polskich, i nie tylko, biur podróży. Od razu powiem, że nie jest to miejsce dla backpackersów czy poszukiwaczy przygód. Wybrzeże jest praktycznie całkowicie zabudowane betonowymi osiedlami hoteli i restauracji, ale na szczęście całkiem przyzwoitych architektonicznie i z zachowaniem sensownej odległości od morza, więc nie psuje to przyjemności korzystania z tego w Protaras najlepsze, czyli z fantastycznych plaż i zatoczek. W okolicy na pewno warto wybrać się do Parku Narodowego Cape Greco, który jest odległy od centrum jakieś 10 minut drogi samochodem.  Park znajduje się na półwyspie, gdzie można tam połazić między prześlicznymi, kamienistymi zatoczkami, pooglądać nadmorskie jaskinie, a co najlepsze, dotknąć kawałka niezalanego jeszcze betonem cypryjskiego wybrzeża.

Co więcej można robić w Protaras? Oczywiście leniuchować, objadać się pysznościami i cieszyć się wodą, słońcem, a przede wszystkim niespiesznym byciem razem (nam bez problemu, nawet tutaj, udało się znaleźć spokojne, nieoblegane przez turystów, miejsca). Jeśli jednak ktoś przylatuje na Cypr i spędza w tym miejscu cały swój czas to powiedzmy sobie szczerze – niestety niewiele Cypru rzeczywiście doświadcza, jeśli więc po powrocie opowiada, że to tylko tłumy turystów i beton to wierzę, że będąc tylko w Protaras tak właśnie to widział. Szkoda tylko, że jeśli miał potrzebę doświadczenia czegoś autentycznego, nie spróbował wybrać się dalej. Moim zdaniem naprawdę warto, ale przecież co kto woli – w końcu błogie lenistwo też jest czasem potrzebne, przy czym ważne żeby wiedzieć czego naprawdę się szuka i oczekuje od miejsca, w które się wybieramy :)

04.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

03.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

02.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem

05.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

05a.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

06.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

06a.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

08.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

09.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

10.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

11.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

12.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

13.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

14.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

14c.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

14d.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

15.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

15b.Skala Afrodyty - kamienista plaza - Cypr z dzieckiem

14f.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

15c.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

18a.Skala Afrodyty - kamienista plaza - Cypr z dzieckiem

18b.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem.

Polub stronę
Poszukując

Poszukując

Można objechać świat dookoła w poszukiwaniu sensu, ale smutna prawda jest taka, że nic to nie da, jeżeli się nie ma go w sobie :)

Łowcy skarbów

Łowcy skarbów

O ile w moim odczuciu samo Pafos jest zupełnie nieciekawe, o tyle, jeśli już będąc na Cyprze, z jakiegoś powodu tam dotrzecie, polecam wybrać się na spacer wśród Królewskich Grobowców, które są odległe od centrum miasta o tylko kilka minut samochodem. Grobowce królewskie są tylko z nazwy, bo nigdy nie pochowano w nich żadnego króla, a jedynie dobrze urodzonych, wysoko postawionych i przede wszystkim zamożnych mieszkańców wyspy. Dziś nie spoczywa w nich już nikt, a nam całość kojarzyła się raczej z wykutymi w skałach indiańskimi miasteczkami, jakie mieliśmy okazję odwiedzać w Stanach, niż z budzącymi niepokój kryptami.

Wbrew obawom, że niektórzy z nas mogą się nudzić, nasz mały Indiana Jones czuł się tu świetnie: z wypiekami na twarzy zerkał do kryjących tajemnice skalnych dziur, dociekliwie przeszukiwał trawę, zbierając poukrywane w niej skarby i z wielką frajdą wdrapywał się na kolejne skalne półki. Mimo więc tego, jak uwielbiam morze, cieszę się bardzo, że wybraliśmy się właśnie tam, zamiast na jedną z okolicznych, niestety szaroburych plaż.

02.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

03.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

06.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

07.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

08.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem.

09.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

11.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

10.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

14.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

12.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

13.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

04.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

05.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

Co tu dużo mówić

Co tu dużo mówić

Jedni przygotowują wyprawę, inni wyprawkę ;)

Skała Afrodyty

Skała Afrodyty

Dla niektórych przereklamowane, ale dla mnie, mimo wszystko, jednak jedno z najpiękniejszych miejsc na Cyprze, choć niestety jednocześnie na pewno najbardziej turystyczne. Jedyne zresztą, gdzie momentami otaczały nas tłumy ludzi. Przywiezieni wycieczkowymi autobusami, sporymi grupami przechadzali się po wybrzeżu, żeby zrobić zdjęcia i choć chwilę ucieszyć się widokiem, a potem jechali dalej, robiąc miejsce kolejnym. Nie dziwi mnie to zresztą wcale, bo sceneria jest wyjątkowa, a od Pafos odległa o jedyne 20 minut jazdy samochodem.

Continue Reading

Góry Troodos

Góry Troodos

Plotki głoszą, że na Cyprze są też góry. Wybraliśmy się w nie na jeden dzień, żeby upewnić się, że istnieją, połazić trochę po szlakach i odwiedzić ukryte w nich maleńkie, kamienne miasteczka oraz klasztory. Tak jak się spodziewaliśmy, krajobrazy były często skaliste i wysuszone na wiór, ale co nas zaskoczyło, w wielu miejscach również fantastycznie zielone, zupełnie jak nasze Beskidy. Przeszliśmy się oczywiście do wodospadu Millomeris, który jest najwyższym wodospadem na Cyprze (jakże to szumnie brzmi, tym bardziej, że w tym wypadku to tylko 15 metrów ;) ). Samochodem można dojechać do parkingu odległego od niego o kilka minut drogi piechotą, ale my zdecydowaliśmy się całe szczęście na dłuższą, niespecjalnie wymagającą, a bardzo przyjemną trasę. Jej początek znajduje się po prawej stronie głównej drogi w miejscowości Platres, jakieś 200 metrów na północ od kościoła Faneromenis. Szlak początkowo schodzi w dolinę, a potem biegnie wzdłuż rzeki i wspina się znów do góry, żeby ostatecznie zejść w dół do wodospadu. Chwilami jest nawet dość stromo, ale trasa przygotowana jest doskonale i szczerze mówiąc, co nadal mnie dziwi, nasze Maleństwo, idąc nią bawiło się lepiej niż na wszystkich odwiedzonych przez nas plażach.

Continue Reading

Kyrenia

Kyrenia

Po dość długim namyśle, postanowiliśmy wybrać się też na północną, podległą Turcji, część Cypru. O ile darzę Turcję i jej mieszkańców bardzo ciepłymi uczuciami, to jednak czuliśmy się nie do końca fajnie, mając świadomość, że północna część wyspy ma podobną historię jak obecnie Krym. Nie mieściło nam się w głowach, gdy Cypryjczycy pytani o przekraczanie granicy z Turcją i możliwości poruszania się po północnej części wyspy, odpowiadali, że mimo najszczerszych chęci nic nam nie doradzą, bo nigdy tam nie byli. Granicę przekroczyliśmy w końcu w Astromeritis (Nikozja byłaby jednak lepszym wyborem!). Nie potrzebowaliśmy wizy, a uśmiechnięci Panowie po obejrzeniu naszych dowodów, choć nie było nikogo poza nami, z niewiadomych przyczyn przetrzymali nas jakąś godzinę, a potem wpuścili. Warto podkreślić, że w jednej z granicznych budek musieliśmy kupić ubezpieczenie na wynajęty samochód (20 euro za 3 dni), bo to zakupione na południu, na północy nie obowiązuje.

Continue Reading

Półwysep Akamas

Półwysep Akamas

Bardzo szybko po przylocie do Pafos zorientowaliśmy się, że to nie jest jedno z tych miast, które jakkolwiek nas zachwyca. Miejsce mało autentyczne, bardzo turystyczne, z masą hoteli, restauracji, deptaków, a co gorsza, z szarymi, wyglądającymi jakby były w trakcie remontu, plażami. Już po pierwszym wieczorze postanowiliśmy poszukać czegoś bardziej wartego uwagi i następnego dnia wybraliśmy się na, odległy o niecałe 50 km, Półwysep Akamas. Ten wypad uświadomił nam jak niewielką wyspą jest Cypr, choć przejechanie tak niedługiego w sumie dystansu, ze względu na wąskie drogi, wiodące w większości przez górki i wioski, zajęło nam prawie półtorej godziny! Zresztą, poza kwestią dróg, widać było, że Cypryjczycy, raczej rajdowcami nie są, więc zrelaksowaliśmy się i dostosowaliśmy do lokalnych prędkości.

Continue Reading

 
Najnowsze wpisy
01.Trampki na krancu swiata - plaza - podroze

Trampki

25 sierpnia 2016
01.Dzieci odkrywaja Slaskie -  przewodnik - recenzja

Dzieci odkrywają Śląskie – recenzja

21 sierpnia 2016
01.Protaras - Park Narodowy - Kavo Gkreko - Cypr z dzieckiem

Protaras, ostatnie chwile na Cyprze

15 sierpnia 2016
sens - macierzynstwo - podroz dookola swiata

Poszukując

7 sierpnia 2016
01.Groby Krolewskie Pafos - Cypr - podroz z dzieckiem

Łowcy skarbów

1 sierpnia 2016