Wyspy Perhentian: Besar

Wyspy Perhentian: Besar

Wyspy Perhentian: Besar

O wyspach Perhentian słyszymy sporo, jeszcze przed wylotem do Malezji. Wiele osób poleca nam wybrać się tam ze względu na rajski klimat: złoty piasek, błękitną wodę i wszechogarniający chillout. Inni odradzają z powodu tłumu turystów, braku autentyczności i ton walających się śmieci. Decydujemy się w końcu dać szansę rajskim wysepkom i nie żałujemy. Jako pierwszą wybieramy wyspę Besar, o wiele spokojniejszą niż słynąca z backpackerskich imprez Kecil. Jest tu wiele rodzin z dziećmi, światła gasną już o 22 (wieczory spędzamy przy rozgwieżdżonym niebie, które oglądane z nadmorskiej skały, wygląda tu szalenie magicznie) i wbrew przewidywaniom nie spotykamy tłumów! Jako, że malezyjskie wyspy po prostu stworzone są do nurkowania, Piotrek jest przeszczęśliwy i korzysta z okazji żeby kilka razy zejść pod wodę popodglądać rybki. Co robimy poza tym? Cieszymy się z każdej chwili, którą możemy tu spędzić razem, tarzamy się w piachu, poznajemy najróżniejszych ludzi i wariujemy z radości na widok niemalże każdej fali rozbijającej się o brzeg :)

02a. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem

03. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem.

04a. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem

05b. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem

06. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem.

08a. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem

07. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem.

09a. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem.

10b. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem.

11a. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem

12c. Wyspy Parhentian-Besar-Malezja z dzieckiem

Polub stronę
17 komentarzy
  • mama globtroterka napisał(a):

    Od razu cieplej się zrobiło :) Piękne zdjęcia.

  • Madou napisał(a):

    ale wielka piaskownica ;)

  • Magda napisał(a):

    Oj piękne baaardzo :) Lata mi się chce!

  • Kasia W napisał(a):

    Magiczne miejsce!! Ja bym stamtąd już nie wróciła:-)

  • Sebastian napisał(a):

    Super wyprawa!
    My za rok wstępnie planujemy z naszym 1,5 rocznym (wtedy :) synkiem wyjazd do Malezji.
    Jak szukaliście noclegów na Parhentians? Mieliście coś wcześniej zaklepane, czy pojechaliście w ciemno?

    Wydaje mi się, że fajnie by było i niejednemu by się przydały takie informacje jak orientacyjne koszty, długości podróży, łatwość znalezienia noclegu, albo wręcz link do sprawdzonych (polecanych) przez Was noclegów. :)

    Trzymam kciuki za Waszą następną wyprawę, bo nie wątpię że się odbędzie. :)

    • Vanilla Island napisał(a):

      Hej Sebastian! Na Besar nocowaliśmy w Watercolours (znaleźliśmy na miejscu) i możemy polecić – standard do wyboru w zależności od ceny, a do tego świetne jedzenie i przemiła obsługa . Na Kecil wybraliśmy Ombak (mieliśmy wcześniej rezerwację) – dużo lepszy standart, ale kosmiczne ceny, więc może niekoniecznie, przy czym jeśli nurkujecie to tylko tam :) . Cały wypad trwał miesiąc. Większość miejsc rezerwowaliśmy z kilkudniowym wyprzedzeniem, ale czasem żałowaliśmy, bo na miejscu okazywało się, że jest mnóstwo lepszych opcji. Jeśli interesuje Cię więcej szczegółów, odezwij sie na maila :) I oczywiście, że będzie kolejna wyprawa, właśnie siedzimy i myślimy dokąd :D

      • Sebastian napisał(a):

        Dzięki za super szybką odpowiedź. :)
        Wyjazd planujemy dopiero w przyszłym roku w marcu, więc jest jeszcze dużo czasu. A że to ma być nasz pierwszy wyjazd do Azji (do tego z małym dzieckiem), to pewnie bliżej wakacji lub jesienią kiedy przygotowania zaczną nabierać ostatecznych kształtów odezwę się mailem i zapytam o kilka rzeczy. :)

        • Vanilla Island napisał(a):

          Jeśli to Wasza pierwsza wyprawa do Azji, dodatkowo jeszcze z dzieckiem, to według mnie wybierając Malezję dokonaliście doskonałego wyboru . Czekam na maila w odpowiednim czasie i mam nadzieję, że będę mogła pomóc :)

  • Kate napisał(a):

    Piękne zdjęcia i sama radość. Właśnie pokazuję mojej drugiej połowie dlaczego tak bardzo lubię wchodzić na Twojego bloga :) Za tą pozytywną energię :)

  • Bogdan napisał(a):

    Planujemy w marcu Singapur, później Tioman i dalej.. nie wiadomo, ale Perhetians wyglądają tak kusząco. Po miesiącu musimy skończyć i tak w KL na lot powrotny. Jak wygląda dojazd do Kuala Besut z innych miejsc? Co było w Waszej podróży przed i po? Jakie środki transportu? Będziemy z maluchem, więc kwestie logistyczne tym razem chciałbym dobrze przygotować.

    • Vanilla Island napisał(a):

      My do Kuala Besut jechaliśmy autobusem z Cameron Highlands. Była masa połączeń, bo to popularny kierunek. Z powrotem lecieliśmy tanimi liniami Air Asia do Singapuru, bo stamtąd mieliśmy lot powrotny :)

      • Bogdan napisał(a):

        Dzięki, a ten lot z Kota Bharu czy Miała Terrenganu? Z przesiadką w KL? Mamy miesiąc czasu, na pewno do odwiedzenia Singapur, Tioman i KL. Co jeszcze? Nie wiemy, może Perhentians, Penang, Taman Negara… Cameron Highlands raczej nie, ostatnio byliśmy na Sri Lance i do pól herbacianych jak na razie nie tęsknimy jeszcze :)

        • Vanilla Island napisał(a):

          Z Kota Bharu lecieliśmy bezpośrednio do Singapuru. Cameron Highlands też odradzam, jest wiele ciekawszych miejsc, tym bardziej, że herbaciane pola widzieliście na Sri Lance. Co jeszcze? Perhentians polecam, szczególnie Besar, słyszałam, że Penang też warto, ale nie byliśmy i jeszcze z wysp Pangkor – nam bardzo się podobała.


Leave a comment

Your email address will not be published.


Post Comment

 
Najnowsze wpisy

Jak zorganizować wyjazd na Mauritius

25 września 2017

Niech żyją wakacje!

18 września 2017

Pozdrowienia z gorącego południa

23 maja 2017

Wiosna

19 kwietnia 2017

Tula

1 kwietnia 2017