Wyspy Perhentian: Kecil

Wyspy Perhentian: Kecil

Wyspy Perhentian: Kecil

Dziś o tym czy w raju naprawdę jest nudno. Słońce, złoty piasek, wiatr szeleści palmami, fala za falą rozbija się o brzeg… I tak bez przerwy, od rana do wieczora, a w nocy to samo, tylko w wersji z księżycem. Wieje nudą, nie? Oj nie dla nas :D Co prawda nie skaczemy tu na bungee, nie pieczemy w ognisku tarantuli na obiad i nie robimy właściwie nic super fascynującego, ale jesteśmy tu razem i ogromnie nas to cieszy. Czas mija nam na przytulaniu się, łaskotaniu, babraniu w piachu, pluskaniu w wodzie i poznawaniu przeróżnych ludzi robiących mniej więcej to samo. Fajnie mieć czasem taki leniwy dzień, czy nawet kilka. Jesteśmy wdzięczni, że możemy spędzać czas razem, w tej fantastycznej przestrzeni na końcu świata (wspomnienie nie do przecenienia w długie zimowe wieczory) i takiej możliwości życzymy również Wam :)))

02. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

03. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

06. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

07. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

08. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

04a. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

09. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

10. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

11. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

12. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

13. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

14. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

15. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

16. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

17. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

18. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

19. Wyspy Parhentian-Kecil-Malezja z dzieckiem

Polub stronę
17 komentarzy
  • Malgosia napisał(a):

    to jest dopiero zycie, kolorowo, slonecznie i radosnie. piekne zdjecia jak zawsze! ps. moge spytac w jaki sposob edytujesz zdjecia? uzywasz vsco do lightrooma?

  • Vanilla Island napisał(a):

    Dzięki Małgosiu! Najpierw Lightroom (nie vsco), a potem ewentualnie PS.

    PS. Dziś, najpóźniej jutro wieczorem obiecuję zmianę w dodawaniu komentarzy. W końcu będzie możliwość otrzymywania powiadomień o odpowiedziach :)

  • JWDM napisał(a):

    Co za klimatyczne zdjęcia, aż chciałoby się wejść w każde z osobna i wszystkimi zmysłami poczuć otoczenie….:-))

  • Kate napisał(a):

    Widać, że wszyscy jesteście przeszczęśliwi na tych zdjęciach i w sumie się nie dziwię :) Słońce i woda sama radość :)

  • Magda napisał(a):

    Czy podawaliście małemu leki typu malarone? Co stosowaliście na komary? A jak z jedzeniem malucha? Mieliście słoiczki, czy jadł z Wami lokalne smakołyki?

  • Vanilla Island napisał(a):

    hej Magda! Malarone nie podawaliśmy, bo wybraliśmy taką część Malezji, gdzie nie ma zagrożenia malarią (na Borneo jest, więc tam nie jechaliśmy). Na komary mieliśmy zwykły Off, a na ugryzienia Fenistil. O jedzeniu pisaliśmy tu: http://www.vanillaisland.pl/2014/12/kaczka-w-pieciu-smakach/. Synek jadł z nami lokalne smakołyki plus kupioną na miejscu kaszkę, ale kilka słoiczków mieliśmy ze sobą na wypadek zatrucia :)

    • Magda napisał(a):

      Dzięki za odpowiedź. A dużo było komarów w okresie waszego pobytu? Nie baliście się dengi (podobno te komary od dengi gryzą w dzień)? Za miesiąc wyruszamy w podobną podróż a naszą 2-letnią córą i wczoraj naczytałam się o tej chorobie i zapał nieco opadł :/
      ps. Piękne zdjęcia, nie możemy się już doczekać, żeby zobaczyć to na „żywo” ;)

  • […] * Od razu robi się cieplej. I piękniej: vanillaisland.pl […]

  • Ultra napisał(a):

    Ja wprawdzie bywam w tych stronach wirtualnie, ale zauroczona jestem do tego stopnia, że nawet gotuję potrawy, szukam przypraw o określonych nazwach, poznaję zwyczaje i oglądam ciekawe miejsca. W sieci także można zwiedzać. Ale zdjęcia powalają, są super.

    • Vanilla Island napisał(a):

      Dzięki wielkie Ultra! Ja też wiele miejsc zwiedzam wirtualnie :) Gotowania ogromnie zazdroszczę! U mnie z tym niestety słabo, ale uwielbiam, gdy uda mi się coś fajnego upichcić i poczuć choć na chwilę Azję w moim domu :))

  • Justyna napisał(a):

    Piękne zdjęcia i bardzo fajny blog :) mamy do Was techniczne pytanie, jak długo trwa podróż łodzią na wysypy i czy Wasze dziecko siedziało spokojnie? Podróż jest bezpieczna? Planujemy wyjazd z 16m-c synkiem, ustalam trasę, bardzo bym chciała zobaczyć wysypy, ale nie wyobrażam sobie aby nasz syn przez 1-2h siedział nieruchomo w łodzi ;)

    • Vanilla Island napisał(a):

      Hej Justyna! Dziękujemy :) Już Ci wszystko piszę. Są dwie opcje przedostania się Kuala Besut na wyspy. „Zwykła” łódź płynie jakieś 1,5 do 2 godzin, a speed boat około 45 minut. My wybraliśmy drugą opcję.Czy to jest bezpieczne? Powiem szczerze: nie wiem. Gdy my płynęliśmy, mimo pięknej pogody, były akurat spore fale i wyglądało to trochę hardcorowo. Łodzią rzucało na wszystkie strony, a woda lała się na nas i na plecaki. Kapitan całe szczęście wydawał się mieć wszystko pod kontrolą ;) Plusem było to, że dzieci nie miały możliwości nawet chwilę się nudzić, a problem siedzenia nieruchomo w ogóle nie istniał, bo ruszało się dosłownie wszystko. Maluchy ubrane w kapoczki trzymały się mocno rodziców i piszczały głośno, gdy woda je ochlapywała. Pewnie nie brzmi to wszystko dobrze, ale powiem Ci, że ja ta przeprawa była jednym z najfajniejszych momentów naszego wyjazdu i wspominam ją z uśmiechem, wiec jeśli nie macie silnej choroby morskiej to polecam spróbować :)

      • Justyna napisał(a):

        Dzięki za szybką odpowiedź. To chyba takie łódki są nam znane, głównym problem jest to, że sama boję się nimi płynąć. Jeszcze trochę czasu do wyjazdu, pomyślimy i zobaczymy czy się odważymy zobaczyć Perhentian czy popłyniemy promem na wyspę Tioman.

        • Vanilla Island napisał(a):

          Nie ma sprawy. Piszcie jak będziecie mieli jeszcze jakieś pytania, cieszymy się jak możemy pomóc :) Na Tioman nie byliśmy, więc nie mamy porównania, ale wyspa Besar była naprawdę super. Warta tej przeprawy. Myślę, że tu wszystko jest kwestią pogody. Jeśli traficie na spokojne morze to nie wydaje mi się, żeby było jakiekolwiek niebezpieczeństwo niebezpieczeństwo. Jak będzie wietrzenie, jak u nas, to już gorzej.Trzeba by poszukać, czy na tej trasie są jakieś wypadki. Nie wydaje mi się, żeby były częste, ale na pewno dopłyniecie mokrzy, więc zabezpieczcie dobrze plecaki :)

  • Asia napisał(a):

    Cudowne zdjęcia: ) mogę zapytać w którym miesiacu byliście w Malezji? Chcemy wybrać sie na początku lutego i nie wiemy jak będzie z pogoda


Leave a comment

Your email address will not be published.


Post Comment

 
Najnowsze wpisy

Pozdrowienia z gorącego południa

23 maja 2017

Wiosna

19 kwietnia 2017

Tula

1 kwietnia 2017

Międzynarodowe Targi Turystyczne GLOBalnie

31 marca 2017

Nasza mało afrykańska przygoda

27 marca 2017