2015 Kwiecień

Polska to brzydki kraj

Polska to brzydki kraj

Takie słowa słyszę dość często od moich znajomych. Znajomych Polaków oczywiście. W końcu nasze miasta takie szare, morze zimne, góry niskie, a ludzie brzydcy. Ostatnio jednak, odwiedził nas bliski znajomy, który jest zupełnie innego zdania. Powiedziałabym nawet, że wręcz tryska entuzjazmem, w sprawie tego jak wygląda nasz kraj. Gdy siedzieliśmy w niewielkiem knajpce, na naszym bielskim rynku, już po wypiciu pierwszego piwa, zaczął nas przekonywać:  „Wiecie co? Wakacyjna podróż po Stanach wyleczyła mnie ze wszystkich kompleksów. Zupełnie nie rozumiem dlaczego większość ludzi myśli, że Polska jest beznadziejna, a wszędzie poza nią jest lepiej. Mam wrażenie,  że sami nawzajem sobie to wmawiamy. Byłem ostatnio w Gdańsku i nie mogłem uwierzyć – przepiękne miasto, powiedziałbym nawet, że to taki nasz mały Amsterdam. Wrocław? Rozwija się tak szybko, że po pół rocznej nieobecności ciężko go rozpoznać. W Warszawie budują świetnie zapowiadający się Warsaw Spire, który w końcu może zupełnie zmienić wizerunek naszej stolicy. Coraz lepiej prezentują się też mniejsze miejscowości. Zobaczcie – tu, w Waszym mieście, jest tyle wspaniałych architektonicznie budynków! Oczywiście większość trzeba odnowić, ale te już odnowione prezentują się rewelacyjnie. Do tego fenomenalne Mazury, malownicze Bieszczady, Tatry… Naprawdę, niedługo nie będzie po co jechać za granicę! A powiedzcie, czy widzieliście kiedyś Dolinę Chochołowską, w czasie, gdy kwitną w niej krokusy?!” Kurcze, głupia sprawa, nie widzieliśmy. Objechaliśmy świat dookoła, a krokusów w Chochołowskiej, do której mamy 2 godziny drogi, nie widzieliśmy… Postanowiliśmy nie być już dłużej ignorantami i nadrobić tę niewybaczalną zaległość, więc gdy w zeszłym tygodniu pojawiła się pierwsza wiadomość o krokusach, zebraliśmy się i pojechaliśmy. Jak było? Chyba nie muszę pisać. NIGDY, NIGDZIE nie widziałam czegoś takiego. I powiedzcie mi, gdzie znajdę drugą taką polanę? Chyba nawet fioletowa krówka Milka, hasająca po bawarskiej alpejskiej polance, nie byłaby takim zjawiskiem ;)

Continue Reading

Polub stronę
Spotkania balkonowe

Spotkania balkonowe

Lubicie swoich sąsiadów? My bardzo. Przyjście wiosny, cieszy nas w związku z tym, z jeszcze jednego powodu – po długiej zimie, w końcu możemy prowadzić z nimi pogawędki, siedząc popołudniami na słonecznym balkonie i popijając ulubioną herbatę ze swoich kubeczków :)

Polub stronę
Z TATĄ

Z TATĄ

Nie wiem, czy tuż obok Was też kroczy malutki człowiek, o jasnych, błyszczących oczach. Jeżeli tak i macie to szczęście być rodzicami – w słoneczny dzień połóżcie się z dziećmi na wiosennej, pachnącej trawie i spójrzcie razem w niebo. Czasem nie trzeba jechać na koniec świata, żeby było magicznie :))

Continue Reading

Polub stronę
Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!

Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!

Peron

Peron

Ostatnie dni były deszczowe i pochmurne, więc długie, wiosenne spacery musieliśmy odłożyć na bliżej nieokreślony termin (tym bardziej, że od wczoraj mamy śnieg!). W takie szare, leniwe popołudnia lubimy wyskoczyć gdzieś na kawę, czy energetyczne owocowe smoothie. Tak się jakoś składa, że bardzo często trafiamy do otwartego w dawnej zajezdni tramwajowej, bielskiego Peronu. Nawet krótka wizyta pozwala nam zebrać energię na resztę dnia – z jednej strony dzięki super atmosferze i pysznościom, którym nie mna się oprzeć, a z drugiej dzięki temu, że w całym naszym zabieganiu udało się znaleźć choć chwilkę, żeby pobyć razem :)

Jak dojechać?

Adres Peronu to Olszówka 27,  Bielsko-Biała. Kawiarnia znajduje się w Cygańskim Lesie, w dawnym budynku zajezdni tramwajowej, tuż przy ostatnim przystanku autobusu nr 1.

Continue Reading

 
Najnowsze wpisy

Pozdrowienia z gorącego południa

23 maja 2017

Wiosna

19 kwietnia 2017

Tula

1 kwietnia 2017

Międzynarodowe Targi Turystyczne GLOBalnie

31 marca 2017

Nasza mało afrykańska przygoda

27 marca 2017