Rovinj

Rovinj

Rovinj

Do Rovinj wybraliśmy się przypadkowo, ze względu na konferencję Piotrka. Nie mam pojęcia dlaczego nie byliśmy tam wcześniej. Mieszkamy na południu Polski i przejazd tam zajął nam dziesięć godzin, podczas gdy nad Bałtyk jedziemy około ośmiu. Miasteczko okazało się być prześliczne, a ze względu na to, że jest niewielkie i położone nad morzem, po prostu idealne na taki kilkudniowy wypad. Całe szczęście zdążyliśmy jeszcze przed sezonem turystycznym, więc mogliśmy spokojnie włóczyć się sennymi, kamiennymi uliczkami i być jednymi z nielicznych gości małych restauracyjek czy kawiarenek.

Ogromnym atutem Rovinj są świetnie przygotowane trasy rowerowe, w tym jedna poprowadzona z samego centrum, wzdłuż brzegu morza, przez park Punta Corrente. Taka wycieczka to nic ambitnego, ale nam sprawiła masę frajdy. Rowery wypożyczyliśmy na miejscu, bo nie chciało nam się ich taszczyć na te kilka dni, a wypożyczalnie można znaleźć niemalże na każdym rogu. Żałowaliśmy trochę, że się nie wspinamy, bo jadąc na rowerach widzieliśmy masę ludzi, w tym rodzin z malutkimi dziećmi, wspinających się (nawet ci najmniejsi!) na nadmorskie skały. Wydaje mi się, że większość z nich przyjechała tu właśnie dla wspinaczki i wyglądało na to, że to świetne miejsce nawet dla początkujących. Koniecznie do nadrobienia.

W ramach dodatkowej rozrywki wybraliśmy się promem na wyspę Świętego Andrzeja (prom wypływa z „Delfin” pier). Największą atrakcją dla naszego Maleństwa była sama przeprawa, bo na wyspie nie ma w sumie nic ciekawego, jedynie ogromny hotel. Jeżeli jednak na nią dotrzecie, polecam przejść się na mniejszą wysepkę. Są tam niezłe miejsca do kąpieli (niestety w maju woda była jeszcze naprawdę zimna) i chaszcze pełne jaszczurek, mew i innych zwierzaków, a spacer wokół całej wysepki zajmuje nie więcej niż pół godziny.

Bardzo spodobał nam się klimat niewielkiego, słonecznego Rovinj, ale chyba jeszcze bardziej spodobał nam się tamtejszy park bez nadmorskich straganów i sklepików z pamiątkami. Wszystkie tego typu atrakcje mieszczą się w historycznej części miasta lub wzdłuż głównej promenady, a w ciągnącym się wybrzeżem parku są już tylko ścieżki wśród drzew, drewniane ławeczki nad małymi zatoczkami i chyba tylko jedna knajpka. Rewelacyjne miejsce na to, żeby wspólnie tracić czas bawiąc się w berka, zbierając listki i kamienie, leżąc na trawie, czy po prostu łapiąc oddech :)

02-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

08-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

09-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

03-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

04-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

05-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

06-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

07-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

10-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

15-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

16-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

18-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

11-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

23-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

20-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

12-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

14-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

13-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

19-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

21-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

22-rovinj-z-dzieckiem-weekend-chorwacja

Polub stronę
29 komentarzy

Leave a comment

Your email address will not be published.


Post Comment

 
Najnowsze wpisy

Pozdrowienia z gorącego południa

23 maja 2017

Wiosna

19 kwietnia 2017

Tula

1 kwietnia 2017

Międzynarodowe Targi Turystyczne GLOBalnie

31 marca 2017

Nasza mało afrykańska przygoda

27 marca 2017