foki

Laguny lodowcowe Jokulsarlon i Fjallsarlon

Laguny lodowcowe Jokulsarlon i Fjallsarlon

Czy istnieje coś równie bajecznego jak foki, baraszkujące między pływającymi w wodzie kawałkami lodu, którego kolor jest najbardziej błękitny jaki tylko można sobie wyobrazić? Takie cuda oczywiście na Islandii. Gdy dojechaliśmy kolejno do lagun Fjallsárlón i Jökulsárlón, niebo niestety zaciągnęło się zupełnie chmurami, wiatr wiał z właściwym sobie, islandzkim zacięciem, a po kilkunastu minutach dopadła nas paskuda ulewa. Nie muszę chyba pisać, że laguna lodowcowa nie jest najcieplejszym miejscem w jakim mogliśmy się akurat znaleźć. Zmarznięci i zmoknięci, a niektórzy z nas nawet odrobinkę podenerwowani, schowaliśmy się w nadbrzeżnym baro-sklepie z pamiątkami,  gdzie delektowaliśmy się bułką z masłem (tak, jedną), zapijaną herbatą (również w liczbie jeden). Niestety o dalszym robieniu zdjęć nie było już mowy, a tym bardziej o pływaniu amfibią (zawsze chciałam spróbować!) po lagunie. Czy mimo wszystko, dla tych 15 minut cieszenia się widokiem, warto było jechać taki kawał? Pisząc z perspektywy czasu, (siedząc w suchym, ciepłym fotelu i popijając pachnąca kawę) nie mam żadnych wątpliwości, że tak ;)

Continue Reading

Polub stronę
 
Najnowsze wpisy

Nasz Mały Książę

21 października 2018

Małe święto

26 maja 2018

Jak zorganizować wyjazd na Mauritius

25 września 2017

Niech żyją wakacje!

18 września 2017

Pozdrowienia z gorącego południa

23 maja 2017