wolność

Trampki

Trampki

Wirus podróżowania infekuje mózg, zmieniając go w sobie tylko wiadomy sposób, a z jednym z objawów jego działania jest to, że znoszone trampki, gdzieś tam, na krańcu świata chyba nigdy nie przestaną mnie rozczulać. To właśnie one są dla mnie symbolem nieograniczonych możliwości. W takich łapałam stopa na Alasce, chodziłam po Chińskim Murze i zdobyłam swój pierwszy 5-tysięcznik, więc nie zamieniłabym ich na najpiękniejsze szpilki, wkładane nawet na najbardziej topowe, celebryckie imprezy :)

Polub stronę
 
Najnowsze wpisy

Jak zorganizować wyjazd na Mauritius

25 września 2017

Niech żyją wakacje!

18 września 2017

Pozdrowienia z gorącego południa

23 maja 2017

Wiosna

19 kwietnia 2017

Tula

1 kwietnia 2017