dziecko

KACZKA W PIĘCIU SMAKACH

KACZKA W PIĘCIU SMAKACH

W temacie kulinariów ciężko mi wyobrazić sobie miejsce ciekawsze niż Singapur. Ze względu na wielokulturowość tego miasta można tu spróbować dań z Malezji, Indii, Chin, Japonii, Wietnamu, Tajlandii i pewnie wielu jeszcze innych krajów. Choć nam, Europejczykom, sposób prezentacji serwowanych potraw często może wydawać się co najmniej przerażający, są one w rzeczywistości rewelacyjne.  Z pewnością stanowią jeden z głównych powodów naszych kolejnych powrotów do Azji. Znajomi pytają nas jak sobie radzi z azjatyckimi smakołykami nasze Maleństwo. Ano wyśmienicie. Wciąga wszystko: ostre, słodkie, kwaśne czy też w pięciu smakach. Najbardziej przepada za krewetkami, japońskim ryżem i sokiem mango-pomarańcza, a świeże owoce ceni ponad wszystko. Martwi nas jedynie to, jak po powrocie poradzi sobie z mdłą kaszką na kolację.

Continue Reading

Polub stronę
OCEANARIUM

OCEANARIUM

W czasie podróży we troje, aby uwzględnić potrzeby każdego z nas, dodaliśmy nową kategorię spędzania czasu – atrakcje dla dzieci. W związku z tym, w Singapurze obowiązkowo odwiedziliśmy oceanarium (w tym momencie największe na świecie, mieści podobno 45 mln litrów wody!). Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę – Maleństwo było zachwycone, a i my nie ukrywamy, że mieliśmy mnóstwo frajdy.

Continue Reading

Polub stronę
SINGAPUR

SINGAPUR

Kocham wielkie miasta. Ich zapach, tłok, hałas. Kocham obserwować ludzi wielkich miast, szczególnie tych poznanych przez Couchsurfing. Do Singapuru chciałam się wybrać od dawna i w końcu udało się – okazał się wymarzonym celem na pierwszą azjatycką podróż naszego Maleństwa. Drapacze chmur, fenomenalnie przemyślane obszary zieleni, szybkie, komfortowe metro, a nawet mini Wenecja w centrum handlowym. Zapraszam do Miasta Lwa.

Continue Reading

Polub stronę