mech

Pola lawy

Pola lawy

Jeśli ktoś zapyta, co na Islandii wywarło na nas największe wrażenie, odpowiemy, że nie były to gorące gejzery, spektakularne wodospady, ani nawet potężne lodowce. A to dlatego, że wszystkie te rzeczy widzieliśmy już gdzieś, kiedyś i to co spotykamy teraz postrzegamy już zawsze w porównaniu do tego co przeżyliśmy wcześniej. Wyjątkiem są pola lawy. Niesamowite, zamieszkiwane przez tajemnicze trolle, ciągnące się po horyzont obszary, zupełnie czarne lub porośnięte soczyście zielonym, miękkim mchem. Pokrywają ogromny obszar, bo podobno aż 30% powierzchni Islandii. Patrząc na to, gdzie w ich pobliżu znajdują się wulkany, ciężko uwierzyć, że są tak rozległe. Ze względu na niepowtarzalny kształt i barwę, wykorzystaliśmy je oczywiście do kolejnej sesji dokumentującej dzieciństwo naszego Maleństwa. Jak bardzo bym nie narzekała na Islandię, kocham ją za to, że takie i inne nie-z-tej-Ziemii miejscówy, są niemalże za każdym zakrętem :D

Continue Reading

Polub stronę
 
Najnowsze wpisy

Wracamy do Tangalle

14 lutego 2020

Ruszamy na północ!

4 października 2019

Pierwsza wyprawa do Azji we czwórkę

1 kwietnia 2019

Nasz Mały Książę

21 października 2018

Małe święto

26 maja 2018