dziecko

Pierwsze spojrzenie na Londyn

Pierwsze spojrzenie na Londyn

Po super udanym locie (Maleństwo było najprawdziwszym aniołkiem!) dotarliśmy do Londynu. Gdy byliśmy tu kilka lat temu, miasto zrobiło na nas, szczerze mówiąc, raczej mało przyjemne wrażenie i z tego powodu unikaliśmy go szerokim łukiem. Wybraliśmy je na cel naszego kolejnego wypadu właściwie z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że zaprosiła nas tu nasza Przyjaciółka, z którą już od dawna chcieliśmy się spotkać, a drugi, bardziej przyziemny – latają tu tanie linie lotnicze, więc bilety kosztowały nas grosze. Londyn, wbrew prognozom, wita nas świetną pogodą. Poza tym wszystko jest szalenie angielskie: klimatyczne uliczki, urocze drzwiczki do jeszcze bardziej uroczych, ceglanych kamieniczek, czerwone autobusy, a nawet szare wiewiórki, no i najważniejsze – kilka dni temu, pojawiło się tu nowe, książęce dziecię, o którego płci informuje napis na górującej nad miastem wieży. Jak nam się tu podoba? Tym razem bardzo. Nie wiem czy dlatego, że Londyn się zmienił, czy może my jesteśmy już inni. Starzy jacyś czy coś ;)

Continue Reading

Polub stronę
W końcu spakowani. Udanej majówki! :)

W końcu spakowani. Udanej majówki! :)

Polub stronę
Polska to brzydki kraj

Polska to brzydki kraj

Takie słowa słyszę dość często od moich znajomych. Znajomych Polaków oczywiście. W końcu nasze miasta takie szare, morze zimne, góry niskie, a ludzie brzydcy. Ostatnio jednak, odwiedził nas bliski znajomy, który jest zupełnie innego zdania. Powiedziałabym nawet, że wręcz tryska entuzjazmem, w sprawie tego jak wygląda nasz kraj. Gdy siedzieliśmy w niewielkiem knajpce, na naszym bielskim rynku, już po wypiciu pierwszego piwa, zaczął nas przekonywać:  „Wiecie co? Wakacyjna podróż po Stanach wyleczyła mnie ze wszystkich kompleksów. Zupełnie nie rozumiem dlaczego większość ludzi myśli, że Polska jest beznadziejna, a wszędzie poza nią jest lepiej. Mam wrażenie,  że sami nawzajem sobie to wmawiamy. Byłem ostatnio w Gdańsku i nie mogłem uwierzyć – przepiękne miasto, powiedziałbym nawet, że to taki nasz mały Amsterdam. Wrocław? Rozwija się tak szybko, że po pół rocznej nieobecności ciężko go rozpoznać. W Warszawie budują świetnie zapowiadający się Warsaw Spire, który w końcu może zupełnie zmienić wizerunek naszej stolicy. Coraz lepiej prezentują się też mniejsze miejscowości. Zobaczcie – tu, w Waszym mieście, jest tyle wspaniałych architektonicznie budynków! Oczywiście większość trzeba odnowić, ale te już odnowione prezentują się rewelacyjnie. Do tego fenomenalne Mazury, malownicze Bieszczady, Tatry… Naprawdę, niedługo nie będzie po co jechać za granicę! A powiedzcie, czy widzieliście kiedyś Dolinę Chochołowską, w czasie, gdy kwitną w niej krokusy?!” Kurcze, głupia sprawa, nie widzieliśmy. Objechaliśmy świat dookoła, a krokusów w Chochołowskiej, do której mamy 2 godziny drogi, nie widzieliśmy… Postanowiliśmy nie być już dłużej ignorantami i nadrobić tę niewybaczalną zaległość, więc gdy w zeszłym tygodniu pojawiła się pierwsza wiadomość o krokusach, zebraliśmy się i pojechaliśmy. Jak było? Chyba nie muszę pisać. NIGDY, NIGDZIE nie widziałam czegoś takiego. I powiedzcie mi, gdzie znajdę drugą taką polanę? Chyba nawet fioletowa krówka Milka, hasająca po bawarskiej alpejskiej polance, nie byłaby takim zjawiskiem ;)

Continue Reading

Polub stronę
Spotkania balkonowe

Spotkania balkonowe

Lubicie swoich sąsiadów? My bardzo. Przyjście wiosny, cieszy nas w związku z tym, z jeszcze jednego powodu – po długiej zimie, w końcu możemy prowadzić z nimi pogawędki, siedząc popołudniami na słonecznym balkonie i popijając ulubioną herbatę ze swoich kubeczków :)

Z TATĄ

Z TATĄ

Nie wiem, czy tuż obok Was też kroczy malutki człowiek, o jasnych, błyszczących oczach. Jeżeli tak i macie to szczęście być rodzicami – w słoneczny dzień połóżcie się z dziećmi na wiosennej, pachnącej trawie i spójrzcie razem w niebo. Czasem nie trzeba jechać na koniec świata, żeby było magicznie :))

Continue Reading

Peron

Peron

Ostatnie dni były deszczowe i pochmurne, więc długie, wiosenne spacery musieliśmy odłożyć na bliżej nieokreślony termin (tym bardziej, że od wczoraj mamy śnieg!). W takie szare, leniwe popołudnia lubimy wyskoczyć gdzieś na kawę, czy energetyczne owocowe smoothie. Tak się jakoś składa, że bardzo często trafiamy do otwartego w dawnej zajezdni tramwajowej, bielskiego Peronu. Nawet krótka wizyta pozwala nam zebrać energię na resztę dnia – z jednej strony dzięki super atmosferze i pysznościom, którym nie mna się oprzeć, a z drugiej dzięki temu, że w całym naszym zabieganiu udało się znaleźć choć chwilkę, żeby pobyć razem :)

Jak dojechać?

Adres Peronu to Olszówka 27,  Bielsko-Biała. Kawiarnia znajduje się w Cygańskim Lesie, w dawnym budynku zajezdni tramwajowej, tuż przy ostatnim przystanku autobusu nr 1.

Continue Reading

Tulipany

Tulipany

Cieszyn

Cieszyn

Podczas gdy w górach pierwsze krokusy i przebiśniegi nieśmiało wychylają główki spod resztek topniejącego śniegu, w miastach wiosnę widać już bardzo dobrze. My pierwszą tak ciepłą sobotę postanowiliśmy spędzić w słonecznym Cieszynie. Chyba nikogo nie muszę przekonywać jak fantastyczne jest to miejsce. Maleństwo zaznało miejskich przyjemności typu karmienie gołębi, gubienie się w krętych uliczkach, czy podjadanie smakołyków w klimatycznych kawiarenkach. Mimo że to nie Singapur, mam wrażenie, że bawiło się równie dobrze ;)

Continue Reading

Dobra Czajownia

Dobra Czajownia

Cieszyn, od kiedy przyjeżdżałam tu na odbywające się wiele lat temu Nowe Horyzonty, jest dla mnie magicznym miastem. Małe, kolorowe kamieniczki, kręte uliczki, uroczy rynek i ten niezwykły, przygraniczny klimat. Wracamy tu często i prawie równie często odwiedzamy przy tej okazji znajdującą się tuż za granicą Dobrą Czajownię. Żałujemy, że jest tak chłodno, bo nie możemy skorzystać z ogrodu harbaciarni, ale i tak jesteśmy wniebowzięci, bo gdy zbliżamy się do czajowni, siedzące w nosidle Maleństwo postanawia uciąć sobie codzienną drzemkę. Bez najmniejszego zakłócenia snu naszego synka udaje nam się ułożyć go wygodnie na poduszkach, a my mamy półtorej godziny żeby nacieszyć się atmosferą tego miejsca. U przemiłego Czecha zamawiamy zieloną herbatę i popijamy ją wsłuchani w sączącą się z głośników orientalną muzykę, celebrując przy tym każdą chwilę. Ze względu na Maleństwo nie bierzemy shishy, ale kupujemy dwie paczki rewelacyjnego tytoniu jabłkowego, który wykorzystamy pewnie w najbliższym czasie. Jeśli lubicie herbaty i herbaciany klimat polecam wpaść tu kiedyś przy okazji, drugiej tak dobrze pomyślanej czajowni nie znalazłam nigdzie indziej :)

Jak dojechać?

Adres czajowni to Střelniční 215/18, Czeski Cieszyn. Idąc z Polskiego Cieszyna należy przekroczyć granicę Mostem Wolności, który kończy ulicę 3 Maja (to ta schodząca w dół obok amfiteatru), a następnie iść dalej prosto przez 230m, czyli kilka minut. Czajownię znajdziecie po prawej stronie ulicy. Znajduje się w biało czerwonej kamienicy, a do wejścia trzeba zejść schodkami w dół.

Continue Reading

Zima w górach

Zima w górach

Choć w większości miast pozostało już niewiele śniegu, a gdzieniegdzie widać nawet pierwsze wiosenne kwiatki, my wychodzimy z domu i po chwili znów jesteśmy otoczeni zimową aurą. Maleństwo odkryło w tym roku śnieg i jest oczarowane: rzuca śnieżkami, zjeżdża na sankach i pakuje biały puch do buzi, żeby doświadczyć go jeszcze mocniej. Jego rodzice natomiast, mieszkając już drugi rok w górach (a właściwie tuż obok nich ;) ) znów pokochali zimę :)

Continue Reading