Kuala Lumpur

Kuala Lumpur

Stolica Malezji nas nie powala, mimo to spędzamy tu bardzo miło czas. Powodów jest kilka: jednym z nich jest łatwość znalezienia w przestrzeni publicznej dużej ilości atrakcji dla dzieci, drugim bardzo przyjemne centrum miasta, a trzecim nasz hostel. Dla podróżujących, z dziećmi czy bez, z pełną odpowiedzialnością polecamy hostel Travel Hub Highstreet (to nie jest post sponsorowany! ;) ). Hostel jest czysty, nowocześnie urządzony, ma klimatyczną imprezownię na poddaszu (a jaki widok!!) i dodatkowo poznaliśmy w nim ciekawych, przyjaznych ludzi. Jeśli jeszcze kiedyś odwiedzimy Kuala Lumpur to z pewnością zatrzmamy się właśnie tam. A co poza tym? Bardzo dobra kominukacja, interesująca architektura i co najmniej kilka fantastycznych świątyń.

Continue Reading

Polub stronę
Motylarnia

Motylarnia

W Malezji dwukrotnie odwiedzamy motylarnię. Ze względu na klimat, jest to po prostu spory ogród, przykryty z góry siatką. Motyle, mimo ich rozmiarów, wcale nie tak łatwo znaleźć, ale jak się już uda, budzą w nas nieopisaną fascynację.

Continue Reading

Polub stronę
Wyspa Pangkor

Wyspa Pangkor

Najwyższy czas na pokazanie Maleństwu azjatyckiego morza! Na miejsce inicjacji wybieramy niewielką wyspę Pangkor, leżącą na zachodnim wybrzeżu Malezji. Płynąc tam promem zaprzyjaźniamy się z fantastycznym Australijczykiem Danielem, z którym prowadzimy wielogodzinne rozmowy i spędzamy większość czasu. Razem, z ogromnym zdziwieniem, odkrywamy, że Pangkor jest zupełnie niepopularny wśród zachodnich turystów, a i tych malajskich jest tu niewielu. Puste plaże, dzika przyroda i wyśmienite owoce morza, czego więcej moglibyśmy sobie jeszcze życzyć?

Continue Reading

Polub stronę
Malezja!

Malezja!

Kilkugodzinny przejazd z Singapuru do Malezji mija nam nadspodziewanie dobrze. Jedziemy do Melaki, miasta o którym mówi się, że pochłania przyjezdnych na wiele miesięcy. Nie wiem czy to przez to, że podróżujemy z Maleństwem (i być może nie poznajemy wszystkich uroków miasta), czy przez zbyt duże wyobrażenia o tym miejscu, ale niestety nie czujemy się specjalnie oczarowani. Jest tu całkiem ładna promenada wzdłuż rzeki, kilka ciekawych budynków, trochę nastrojowych knajpek i bardzo sympatyczni ludzie, ale jeden dzień tutaj jest dla nas zupełnie wystarczający.

Continue Reading

KACZKA W PIĘCIU SMAKACH

KACZKA W PIĘCIU SMAKACH

W temacie kulinariów ciężko mi wyobrazić sobie miejsce ciekawsze niż Singapur. Ze względu na wielokulturowość tego miasta można tu spróbować dań z Malezji, Indii, Chin, Japonii, Wietnamu, Tajlandii i pewnie wielu jeszcze innych krajów. Choć nam, Europejczykom, sposób prezentacji serwowanych potraw często może wydawać się co najmniej przerażający, są one w rzeczywistości rewelacyjne.  Z pewnością stanowią jeden z głównych powodów naszych kolejnych powrotów do Azji. Znajomi pytają nas jak sobie radzi z azjatyckimi smakołykami nasze Maleństwo. Ano wyśmienicie. Wciąga wszystko: ostre, słodkie, kwaśne czy też w pięciu smakach. Najbardziej przepada za krewetkami, japońskim ryżem i sokiem mango-pomarańcza, a świeże owoce ceni ponad wszystko. Martwi nas jedynie to, jak po powrocie poradzi sobie z mdłą kaszką na kolację.

Continue Reading

OCEANARIUM

OCEANARIUM

W czasie podróży we troje, aby uwzględnić potrzeby każdego z nas, dodaliśmy nową kategorię spędzania czasu – atrakcje dla dzieci. W związku z tym, w Singapurze obowiązkowo odwiedziliśmy oceanarium (w tym momencie największe na świecie, mieści podobno 45 mln litrów wody!). Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę – Maleństwo było zachwycone, a i my nie ukrywamy, że mieliśmy mnóstwo frajdy.

Continue Reading

SINGAPUR

SINGAPUR

Kocham wielkie miasta. Ich zapach, tłok, hałas. Kocham obserwować ludzi wielkich miast, szczególnie tych poznanych przez Couchsurfing. Do Singapuru chciałam się wybrać od dawna i w końcu udało się – okazał się wymarzonym celem na pierwszą azjatycką podróż naszego Maleństwa. Drapacze chmur, fenomenalnie przemyślane obszary zieleni, szybkie, komfortowe metro, a nawet mini Wenecja w centrum handlowym. Zapraszam do Miasta Lwa.

Continue Reading